Na zaproszeniach Robert Kupisz poprosił o czarny dress code. Goście chyba już przywykli do dokładnego czytania zaproszeń. Ostatnio projektant poprosił ich o włożenie sportowego obuwia. Dzisiejsza czerń była nieprzypadkowa. Pokaz odbył się w ciemnej, ogromnej hali, a modele prezentujący kolekcję mieli za sobą... ogromne opony. Na pokazie panowały, rzec można, egipskie ciemności. Taka aura idealnie oddała nastrój kolekcji.
Robert Kupisz postawił przede wszystkim na czerń. Pojawiły się obcisłe, skórzane spodnie i kurtki, które już wielokrotnie widzieliśmy u Roberta, a które mają już grono wiernych fanów. W nowej kolekcji będzie trochę brązu i kurtek moro. Robert postawił na sportową nonszalancję, luz i swobodę, z których zresztą słynie.
Dlaczego czerń? Robert usilnie unikał jej w poprzednich kolekcjach, teraz postawił głównie na nią. Jak sam twierdzi, czerń podkreśla osobowość człowieka. Cała kolekcja projektanta inspirowana jest stylem harleyowców, a zwłaszcza wojskiem. Obie te inspiracje są jednak mocno ze sobą związane. Wojskowi, odchodzący ze służby, przesiadali się na motory. W ten sposób realizowali swoje pasje i niejako uwalniali się od dotychczasowego życia. Stąd w ubiorze trochę wolności i trochę tego mocnego, motocyklowego pazura.
Poniżej kilka zdjęć z pokazu.
fot. print screen Plejada.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz